Pesto szczawiowe

Kochana Oleńko!

Nie mów nikomu, ale niewykluczone, że prawdziwy powód dla którego wybrałam swoją drogę kariery to biżuteria. Mam obsesję na punkcie środkowoazjatyckich kolczyków, która dotyczy tak samo bucharskich antyków jak i dzieł współczesnych rzemieślników. Uwielbiam ich skomplikowaną geometrię, kolorowe kamienie, oraz twórcze wykorzystanie materiałów—od carskich monet do kości zwierzęcych.

Korzystając z faktu, że archiwa są nieczynne w ostatni piątek miesiąca, odwiedziłam ostatnio znanego kazachskiego srebrnika Serżana Baszyrowa, który pięknie łączy tradycyjne rzemiosło z elementami nowoczesnymi. Wybrałam się do jego pracowni na obrzeżach Ałmatego wraz z paroma znajomymi. Podziwialiśmy za równie jego prace, jak i jego imponującą kolekcję kazachskich zabytków—między innymi pełnie wyposażoną jurtę ustawiona w podwórku. Moim zdaniem kolczyki plus domowy płow równa się idealnie spędzone popołudnie.

Skorzystam z okazji, żeby się podzielić jeszcze jedną, nowszą obsesją, tym razem na punkcie szczawiu. Po miesiącach podejrzanego chińskiego szpinaku, bazar jest raptem wypełniony zielenią, i szczaw wydaje się być wszędzie. Dotąd jadałam go tylko w tradycyjnej polskiej zupie, ale ostatnio spożywam go ze wszystkim—z quinoą, z duszonymi rzodkiewkami, z soczewicą, z jajkami. Robię dużo sałatek ze szczawiem, z których na ogół zostaje mi spora ilość łodyg. Oczywiście jedynym możliwym skutkiem takiego nadmiaru jest pesto. Miejmy nadzieję, że sezon szczawiowy będzie trwał w nieskończoność, albo przynajmniej parę miesięcy!

pesto szczawiowe

Pesto szczawiowe
100 g świeżego szczawiu (liście lub/i łodygi)
50 g orzeszków piniowych

25 g parmezanu
2 łyżki oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku
Skórka starta z połowy cytryny
Szczypta soli morskiej

szczaw

Połącz składniki w malakserze. Miksuj, aż osiągniesz gładką konsystencję. Podawaj z makaronem, rybą, sałatą, lub gdziekolwiek indziej, gdzie używasz pesto! 

pesto szczawiowe
Posted on May 7, 2015 and filed under Przepisy.