Nalewka lawendowa

Kochana Oleńko!

Ostatnio mam wrażanie, że jedyny temat rozmowy wśród moich znajomych to żałosny stan pogody w Bostonie (no i oczywiście te całe studia doktoranckie). Nowoangielski klimat jest notorycznie zmienny, ale tu raptem mamy maj i ja do tej pory chodzę w ciuchach zimowych. 

W zeszłą sobotę wybrałam się na coroczną imprezę ohanami, którą co wiosnę organizuje koleżanka mojej koleżanki. Było (wreszcie) słonecznie i (mniej więcej) ciepło, ale niestety drzewa wiśni nam nie dopisały i nie było jeszcze żadnych kwiatów. Musiałam się pocieszyć kolorowym towarzystwem i kolorowymi żaglówkami na rzece Charles. 

Opuszczam ponury Cambridge, żeby spędzić parę dni w (zdecydowanie mniej ponurym) San Francisco. W międzyczasie zostawiam Ci swój ulubiony kwiecisty przepis, idealny na wszystkie okazje kiedy pogoda nie dopisuje (i nie tylko).

Nalewka lawendowa

Litr wódki
Jedna szklanka kwiatów lawendy
Dwie szklanki miodu
Skórka starta z jednej cytryny

Połącz wszystkie składniki w 1,5 litrowym słoiku. Odstaw na dwa tygodnie, od czasu do czasu wstrząsając słoikiem. Przefiltruj nalewkę i odlej do butelki. 

Posted on May 9, 2016 and filed under Przepisy.