Tort Taszkiencki

Kochana Oleńko!

Chodząc po głównym bazarze Ałmatego w zimowe miesiące mam wrażenie, że wszystko co dobre pochodzi z Uzbekistanu. Poza wspaniałymi lokalnymi jabłkami, większość warzyw i owoców jest importowana z bardziej południowych krain. Niemożliwe jest znalezienie pietruszki (wierz mi, próbowałam), ale są za to granaty, cytrusy, i nieskończone gatunki owoców hurmy.

Posted on March 24, 2015 and filed under Przepisy.

Ciasteczka z Nutellą dla zaimprowizowanej kuchni wędrującego naukowca, czyli: Jak piec bez sprzętu ani składników, w Moskwie lub gdzie indziej

Kochana Olu!

Kiedy pod koniec maja pakowałam walizki na piętnastomiesięczną wyprawę badawczą wiedziałam, że na liście rzeczy, których najbardziej będzie mi brakowało z Somerville znajdą się moja kuchnia z całym swoim wyposażeniem, targ warzywny parę kroków od mieszkania, i nasz osiedlowy sklep spożywczy, który jest obiektem niemal kultowym (a ostatnio nawet stał się tematem medialnym). Moim pierwszym przystankiem była Moskwa, gdzie znalezienie przyzwoitego mieszkania bywa ogromnie trudne. Miałam szczęście dzielić mieszkanie w centrum z dwiema koleżankami, tuż przy rzece Moskwie. Miałyśmy klimatyzację, widok na jeden ze słynnych wieżowców epoki stalinowskiej (blisko spokrewnionych z warszawskim PKiN), a nawet stosunkowo dużą kuchnię.

Posted on March 16, 2015 and filed under Przepisy.

Kiełbasa, Kapusta, Puree - Moja ostatnia deska ratunku

Kochana Marysiu,

Pozwól że stwierdzę rzecz oczywistą – jest marzec. Nienawidzę marca. Jestem już strasznie zmęczona zimą – dygotaniem na mrozie i wspominaniem błękitnego nieba. Nie zrozum mnie źle –kocham zimę… kiedy jestem na nartach. Ale niestety większość czasu spędzam w mieście próbując jakoś przetrwać i pocieszając się nadchodzącymi przyjemnościami.  

Posted on March 16, 2015 and filed under Przepisy.

Sos karmelowy z pastą miso

Kochana Olu!

Piszę do Ciebie gdzieś z nad gór Tien Szan. Boston przeżywa prawdziwie apokaliptyczną zimę, pode mną niekończące się fale zaśnieżonych szczytów, a ja wracam z subtropików na zaśnieżony step (tak naprawdę Ałmaty leży u podnóża gór a nie w stepie i śnieg pewnie już dawno stopniał, ale według Google’a temperatura dalej krąży wokół zera, więc czuję, że zasłużyłam sobie na trochę licencji poetyckiej). 

Posted on March 15, 2015 and filed under Przepisy.