Gryczana tarta z topinamburem i porami

Kochana Oleńko!

Kto wsiada do samochodu z nieznajomym człowiekiem?

W Stanach chyba pod żadnym pozorem nie wsiadłabym do samochodu z kimś, kogo nie znam (chyba, że byłby taksówkarzem). Tutaj jest to jednak na porządku dziennym. Kiedy chcesz się szybko przedostać przez miasto wystawiasz rękę i czekasz, aż ktoś się zatrzyma. Podajesz kierowcy skrzyżowanie, do którego chcesz dojechać i negocjujesz cenę (która rośnie wykładniczo w stosunku do tego, jak bardzo wyglądasz na obcokrajowca). Na ogół pytają, czy masz męża i ile masz dzieci (zawsze odpowiadam, że mój mąż nazywa się Artur i jest prawnikiem w Warszawie. Mamy dwuletnią córkę Anię. Aha, i pochodzę z Polski). Czasami i tak zapraszają Cię na kolację. A czasami opowiadają Ci o swojej służbie w armii radzieckiej, o tym jak przemierzali Eurazję pociągiem towarzysząc dostawie czołgów z Kaliningradu, albo jak kupowali polską odzież na Litwie. Czasami w ogóle z Tobą nie rozmawiają. 

Czytaj dalej...

Posted on April 16, 2015 .