Sałatka szczawiowa z ziemniakami i soczewicą

Kochana Oleńko!

Wiem, że wiele osób postrzega to jako nudny codzienny kierat, ale ja osobiście uwielbiam proces robienia zakupów spożywczych. Kiedy mieszkałam w Paryżu, było to nieomal moje hobby. Mój nawyk doprowadził do paru niebezpiecznych odkryć, jak crème de marrons i taki jeden dżem z guawy od którego byłam przez pewien czas uzależniona. Do dziś, kiedykolwiek wracam do Paryża, przechadzam się nostalgicznie po alejkach Monoprix na rue du Temple. Oprócz swoich czysto praktycznych zastosowań, zakupy spożywcze to świetna okazja dla obserwowania lokalnych osobliwości.  We Francji zadziwia nieskończona ilość odmian jogurtów i produktów jogurtopodobnych (caillé de brebis to chyba najlepsze wykorzystanie mleka w historii ludzkości). W kazachstańskich sklepach spożywczych zaskakuje prawie całkowity brak owoców i warzyw.

Czytaj dalej...

Posted on September 12, 2015 .